Jesteśmy w Malezji już tydzień, więc najwyższy czas napisać parę słów o tym kraju. Terytorium Malezji rozłożone jest na wyspę Borneo i Półwysep Malajski. O tym co na wyspie, nie będziemy miały niestety okazji się przekonać, ale za to o tym co na półwyspie, trochę już wiemy. Miszmasz w Jogjakarcie to nic w porównaniu z tym co zastałyśmy tutaj! Malajowie, Chińczycy i Hindusi - 3 dominujące nacje - wraz ze swoim dorobkiem kulturowym i kulinarnym sprawiają, że Malezja jest tak różnorodna i intrygująca.
Malezja jako jeden z bardziej rozwiniętych krajów Azji Południowo-Wschodniej jest tym samym o wiele droższa niż sąsiednia Indonezja. Na szczęście wiąże się to z tym, że infrastruktura turystyczna oraz transport są świetnie zorganizowane - dla przykładu w większych miastach między głównymi atrakcjami jeżdżą darmowe autobusy, nie ma również problemu z dogadaniem się po angielsku. Walutą powszechnie używaną jest malezyjski ringgit, który w przybliżeniu równy jest wartości złotówki (koniec z trudnymi przelicznikami!).
Naszą przygodę z Malezją rozpoczęłyśmy od jej stolicy (Kuala Lumpur), która pomimo że mniejsza od Szanghaju, po 1,5 miesiąca spędzonych głównie w wioskach, przytłoczyła nas swoim ogromem - dlatego więc skupiłyśmy się tam na jedzeniu ;)
![]() |
| night market pełen smakołyków |
Zakosztowałyśmy wielu przysmaków trzech głównych kuchni Malezji. Zajadałyśmy się m.in. roti canai, czyli naleśniko-chlebkami w różnych wydaniach, np. z bananami, kokosowym dżemem, warzywami, kurczakiem, czy też cielęciną z curry. Pychotka! Nasz nr 1!
![]() |
| roti canai w przygotowaniu |
Spróbowałyśmy też nasi lemak (ryż z kurczakiem, suszonymi szprotkami, orzeszkami, jajkiem na twardo i warzywami), laksę asam (kwaśna zupa rybna), char kway teow (smażony makaron ryżowy z jajkiem, warzywami i krewetkami w sosie sojowym), ikan bakar (grillowana ryba zazwyczaj podawana na liściu bananowca). Z serii dziwnych smakołyków skusiłyśmy się na cendol, czyli lokalny deser na ochłodę, na który składa się kruszony lód polany mlekiem kokosowym i słodkim syropem z dodatkiem zielonych mącznych "glutków" i czerwonej fasoli. Wyglądało to niezbyt dobrze, smakowało całkiem nieźle, ale jednak wolimy polską szarlotkę z lodami. ;)
![]() |
| a na deser... cendol! |
Z Kuala Lumpur uciekłyśmy do trochę mniejszego miasta położonego na wyspie Penang - Georgetown. Z KL do Butterworth dojechałyśmy komfortowym autobusem za 34 MYR, a stamtąd promem do Georgetown za jedyne 1,40 MYR (co ciekawe, w drugą stronę płynie się za darmo). Gdybyśmy nagle znalazły się w Georgetown, nie będąc świadome gdzie jesteśmy, nie umiałybyśmy powiedzieć jakie to państwo! Jeszcze wyraźniej niż w KL widać tam zróżnicowanie narodowościowe i religijno-kulturowe, np. w postaci licznych świątyń m.in. taoistycznych, hinduistycznych, muzułmańskich, katolickich, anglikańskich i pewnie jeszcze kilku innych.
![]() |
| świątynia hinduistyczna |
![]() |
| chiński akcent |
Najlepiej odkrywać Georgetown gubiąc się w jego klimatycznych wąskich uliczkach, którymi szybko z Chin można przemieścić się do Indii, po drodze wstępując do Malezji. :) Na każdym kroku można znaleźć niezwykle kolorowe i fotogeniczne kamienice, na ścianach których w taki oto ciekawy sposób przedstawiona jest historia miasta:
![]() |
| metalowe konstrukcje na ścianach |
![]() |
| z Chin... |
![]() |
| ...przez Malezję... |
![]() |
| ...do Indii! |
Miasto obfituje w różne formy sztuki ulicznej, czasem trzeba przyznać dość absurdalne...
![]() |
| street art w 3D |
Georgetown ze swoją różnorodnością czającą się za każdym rogiem, dobrym i tanim jedzeniem, przytulnymi kawiarniami, malowniczymi uliczkami, ma w sobie coś, co nas przyciąga i magnetyzuje.
Na wyspie Penang jest również wiele innych, łatwo dostępnych atrakcji, z których wybrałyśmy jedynie Spice Garden (ogród z przyprawami i innymi tropikalnymi roślinami), resztę czasu oddałyśmy Georgetown i zdecydowanie nie był to czas stracony! :)
Wczoraj stuknął nam rok "na wygnaniu" - na tę okazję złota myśl, bez której ani rusz!
![]() |
| Dla chcącego nic trudnego! |
P&A



































SPLENDOR!!
OdpowiedzUsuń