Karimunjawa to archipelag 27 małych wysepek na Morzu Jawajskim, z których większość jest niezamieszkała. Wszystkie one koncentrują się wokół jednej głównej wyspy Karimun - tam to właśnie przyszło nam spędzić kilka ostatnich dni na indonezyjskiej ziemi. Żeby tam dotrzeć, z Jepary na północy centralnej Jawy popłynęłyśmy promem za 44 000 Rp, a podróż zajęła nam 6h. Już na dzień dobry ucieszył nas fakt, że na wyspie było niespecjalnie dużo turystów, a ceny noclegów były jednymi z niższych do tej pory.
Ludzie na wyspie żyją bardzo prosto i skromnie, ich domy wyposażone są tylko w podstawowe sprzęty, w tym oczywiście telewizor, który można jedynie oglądać wieczorami, ze względu na przerwę w dostawie prądu na całej wyspie od 5.30 do 17.30. Korzystają na tym jednak relacje międzyludzkie i wydaje się, że ludzie mają więcej czasu dla swoich bliskich i wiodą mniej stresujące życie.
Karimunjawa jest popularnym celem wakacyjnych i weekendowych wypadów głównie dla Indonezyjczyków, jednak biali ludzie powoli zaczynają węszyć tam interes i starają się wykupić ziemie od lokalnych (co wcale nie jest takie łatwe!). Wyspa nie jest duża, jej długość ma zaledwie 22 km, ale nie brakuje na niej pięknych, praktycznie pustych plaż - nam szczególnie beztrosko minął czas na niezbyt łatwo dostępnej plaży Batu Putih. W takim miejscu można całkowicie oderwać się od rzeczywistości i gdyby nie to, że chciałyśmy zdążyć na zachód słońca na plaży Gelam, to pewnie siedziałybyśmy tam do teraz! ;)
 |
| w drodze na rajskie plaże |
 |
| Batu Putih |
 |
| o 17.30 na plaży Gelam |
 |
A na kolację świeża rybka z grilla - nawet
polowe warunki nie mają znaczenia! :) |
Podwodny świat i rafa koralowa w okolicach wysp Karimunjawa są niesamowicie bogate i praktycznie nienaruszone. Spora ilość lokalnych "agencji" organizuje wycieczki snorklingowe jedną, sprawdzoną trasą, dlatego wzięłyśmy sprawy we własne ręce i zorganizowałysmy sobie całodniową wycieczkę z lokalnym rybakiem na jego łodzi. Dzięki temu mogłyśmy dotrzeć do miejsc niezbyt popularnych, ale idealnych do snorklowania, a także zrobić sobie przerwę na obiad na malutkiej bezludnej wyspie Tengah.
 |
| private tour |
 |
| bajkowy koralowy świat ... |
Może to dziwnie zabrzmieć, ale od podróżowania też trzeba czasem odpocząć - wyspy Karminujawa okazały się miejscem do tego idealnym!
Po 1,5 miesiąca w Indonezji, który obfitował w niezliczone przygody, magiczne miejsca i ciekawe znajomości - czas ruszyć dalej w świat! Przed nami 16 dni w Malezji, ciekawe co i kto nas tu spotka...:)
P&A
Kuzianajuzia!
OdpowiedzUsuń